sobota, 14 kwietnia 2012

ostatnie przenoszone posty

koleżanka poprosiła mnie o wykonanie wazonu wielkości 1,5 litrowej butelki. chciała biały lub srebrny. ponieważ meble w jej pokoju są ciemno- brązowe zdecydowałam się na takie połączenie:
 
wazon ma 25cm wysokości, podstawa bok 15cm, zakończenie (góra) bok 11-12cm.
Kinga mam nadzieję, że Ci się spodoba :)

pamiętacie zestaw startowy do decoupage, który sobie zamówiłam? no!! w końcu od czegoś trzeba zacząc :) postanowiłam spróbowac i wczoraj tak na próbę ozdobiłam sobie wieczko maleńkiej szkatułki. efekt może nie jest zachwycający ale doszłam do wniosku, że jak na pierwszy raz to nie jest tak tragicznie. spodziewałam się znacznie gorszego efektu...
spękania wyszły tylko u góry i to takie malutkie ale czemu się dziwic. na lakierze do spękań nie było napisane czy trzeba czekac aż wyschnie czy nie przed położeniem kolejnej warstwy farby- tu improwizowałam :) zawsze mogło to wyjśc gorzej...

tak sobie myślę....coraz więcej ludzi przenosi się na bloggera....może to nie jest taki głupi pomysł. tu co chwila coś się dzieje itp. co myślicie?

bardzo mi się podobają kolorowe koszyczki jakie tworzy Maggii. znajdziecie tu również kursik jak je wykonac. gdy już zaopatrzyłam się w kolorowe rurki i resztę potrzebnych rzeczy postanowiłam zrobic taki komplecik :) myślę, że nawet ciekawie to wyszło :)
   

i kolejne zamówienie, tym razem dla cioci :) podziwiała koszyk-zająca, którego zrobiłam dla mamy i też o takiego poprosiła więc powstał :)
 
jest minimalnie mniejszy od wcześniejszych ale kolorystyka myślę, że się udała :)

od kilku tygodni podpatrywałam, oglądałam, podziwiałam wózeczki na innych blogach. szczególnie podobają mi się Ani 
gdzie bym jednak nie pytała "jak to jest zrobione"...wszędzie cisza. jedynych wskazówek udzieliła mi właścicielka bloga Życ kreatywnie za co bardzo jej dziękuję.
same przemyślenia i dokładne obserwacje zajęły mi kilka dni. potem etapami zaczął powstawac wózek...


oczywiście nie jest ozdobiony itp no ale :)
ponieważ nigdzie się nie doszukałam przepisu na niego postanowiłam pokazac jak ja go zrobiłam :)


1. standardowo jak przy koszyku między 2 tekturki ułożyłam złote rureczki. big książka przygniotła żeby dobrze się skleiło. użyłam wikolu. następnie rureczki zaginałam kierując się w prawą stronę- jedna rurka pod drugą i reszta skierowana do góry- o ile rozumiecie :)
 
2. następnie oplatałam rurki osnowy fioletowymi rurkami splotem ósemkowym. splot ósemkowy znajdziecie u Maggii

oplatamy tak aż do uzyskania odpowiedniej wysokości

gdy już mamy odpowiednią wysokości przypuszczam, ze można by po prostu zakończyc wózek jakimś warkoczykiem bądź innym dowolnie przez nas wybranym sposobem. ja te rurki po prostu obcięłam :) zostają tylko te, które mają stanowic budkę wózka
3. jako formy do wyplatania budki użyłam balonika
  
wyplatamy również splotem spiralnym po baloniku aby nadac budce odpowiedni kształt :)
tył budki...tu już mi się rureczki do siebie zbliżały i było mi bardzo niewygodnie pleśc. postanowiłam oplatac po 2 rurki

tu jak widac fioletowe rurki mi się skończyły :) tam gdzie były oplatane po 2 rurki a robiło się to już niewygodne, jedną z rurek po prostu obinałam

i tak już do samego końca aż budka była gotowa :) rączka wózka jest prowizoryczna, jeszcze wymaga usztywnienia
 
4. koła wózka to po protu spłaszczone rurki obklejane do końca na patyczku do szaszłyka

nie wiedziałam jak je przyczepic do dna. przykleiłam taśmą, podkleiłam wikolem, a dno pomalowałam na złoto sprejem :)
 
i to by było na tyle. jak się później okazało 1 kółko jest mniejsze od pozostałych ale to nic :) cieszę się, ze zrobiłam go sama :) a tak się prezentuje z 2 stron:
 

9 komentarzy:

  1. Miło mi odwiedzić twojego nowego bloga. :)Jak będę miała chwilkę czasu to uaktualnię link do twojego wózeczka. A póki co to jestem pod wielkim wrażeniem wazonu-aż mnie skręca żeby podpatrzeć jak wyszły ci takie równe szerokie wiklinowe sploty. Moja zabawa z tą techniką zakończyła się totalną klęską. Gdybyś kiedyś chciała zrobić jakiś kursik - to proszę właśnie na to dzieło.
    Ps. Zapraszam na moje wiklinowe Candy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne jest to co robisz:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem:) Wspaniały kurs,na pewno z niego skorzystam.Dopiero się w sumie uczę wyplatania-jeszcze długa droga przede mną,aby to opanować.Pozdrawiam serdecznie!!!Ps.Zagoszczę u Ciebie na dłużej:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam serdecznie :)
      ja wyplatam od pół roku więc bez rewelacji hi hi, każdy się może nauczyc :)

      Usuń
  4. Piękności tworzysz z tych rurek :) ja też dopiero się uczę " cierpliwości" do papierowych Cacek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewuś skręcam rurki i zabieram się za wózeczek. Dzięki za kusik:)

    OdpowiedzUsuń
  6. to własnie lubie w Ludziach:) to że sie dziela wiedza!! tak jak napisałas na ogół jest cisza, kiedy prosisz o podpowiedz... bede zagladac, już jestem obserwatorem;))))

    OdpowiedzUsuń

każdy pozostawiony po sobie ślad jest miły :)

dawno temu i nie prawda

Próbowałam odszukać zdjęcia tego co wyplotłam przez ten rok. Na prawdę próbowałam. Niestety padła karta pamięci a messanger na fb nie jest ...