dziś był ostatni dzień mojego wolontariatu. zawsze tak jest, że co najfajniejsze to zaczyna się na sam koniec, a szkoda....
pozbierałam z domu kolorowe rurki żeby jak najmniej ze sobą zabierac przy przeprwadzce i zabrałam ze sobą. robiłyśmy z dzieciakami kolorowe choineczki, strasznie się im spodobały, a oto efekty :)
i na koniec jeden ochotnik ze swoim dziełem :)
pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę przyjemnego wieczoru :)



























