niedziela, 25 sierpnia 2013

schodkowy koszyk wersja nr. 2 :)

a jednak go pomalowałam :) w prawdzie naturalny też bardzo ciekawie by wyglądał ale już od dawna marzył mi się taki koszyczek :)


pomalowałam to na szaro i dodałam białe przecierki. ozdobiłam małą kokardką z rafii i zawieszką z masy solnej, którą mam już od bardzo dawna. jeszcze na początku blogowania i przygody z rękodziełem wygrałam candy, w którym dostałam m.in. komplet srebrnych zawieszek. do dziś mi się przydają :)



zawsze jak oglądałam koszyki wykonane tym splotem na czeskich czy rosyjskich stronach bardzo podobało mi się jak wyglądają one od środka, dlatego prawie zawsze jest fotka od środka koszyczka :)





no i uważam, że teraz wyraźniej widac splot schodkowy niż TUTAJ. a Wy jak myślicie??










wczoraj po raz drugi byłyśmy z koleżankami na biesiadzie muzyki dawnej. nie będę Wam pokazywac zdjęcia stoiska bo przez lampy w kamienicy wychodziły albo żółte albo pomarańczowe. w zależności czy z lampą czy bez :) a miałyśmy z Ingą okazałe stoisko :) 
przypominam o moim candy.  zostało tyko kilka dni, a kto wie?? może w pudełeczku znajdzie się dzisiejszy koszyczek :)

20 komentarzy:

  1. Bardzo ładny,taki delikatniutki.Super :):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładny,taki delikatniutki.Super :):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super świetne kolorki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś się nauczę tych wyplatanek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki pobielony wygląda fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Splot ósemkowy jednak jest najładniejszy. Mnie nie tak wewnątrz jak z zewnątrz się podoba i te przecierki, super :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może moje pytanie wyda się komuś dziwne, ale ja wciąż się uczę w tej dziedzinie. Jak są robione przecierki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już masz koszyk na dany kolor pomalowany i wysechł oczywiście (jeszcze przed lakierowaniem) bierzesz taką gąbeczkę do bycia naczyń, nakładasz na nią leciutką warstwę białej farby (ja moczę wypukłą str łyżeczki w białej farbie i nakładam ją na gąbeczkę) i tą gąbką przecierasz po koszyku :) jak wyschnie lakierujesz :)

      Usuń
  8. Dobrze zrobiłaś malując go, rzeczywiście zyskał na urodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się tak właśnie wydaje, zdecydowanie lepiej wygląda :)

      Usuń
  9. koszyczek super i nowa szata graficzna również:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest ładny,dobrze zrobiłaś malując go

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę tej metody spróbować. Póki co jednak rurki kręcę:P

    OdpowiedzUsuń
  12. postanowilam powrocic, stesknilam sie za blogowym swiatem i postanowilam zajzec co tutaj slychac :) widze dalej tworzysz i same cudenka powstaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie się zastanawiałam co się Tobą dzieje, fajnie że wróciłaś :)

      Usuń
  13. Ładnie się prezentuje po malowaniu, a zawieszka cudo ! teraz to ona taki "dopieszczony" jest :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeszcze nie próbowałam pleść koszyczków- chyba nie będę miała do nich cierpliwości. Tym bardziej podziwiam Twoje cudeńka.
    Pięknie się prezentują.

    OdpowiedzUsuń

każdy pozostawiony po sobie ślad jest miły :)

Święta inaczej

Witajcie kochani... w tym trudnym czasie jaki nas spotkał... w obliczu pandemii.... mam nadzieję, że jednak się nie poddajecie. Mimo wszyst...