wtorek, 15 października 2013

mój pierwszy komin :)

tak jak w temacie, w końcu mi się udało i go skończyłam. dumna jestem z siebie, że ho ho :) co prawda jest dziura na dziurze ale będę go nosic z dumą :p
ma 122cm i oplecie mi szyję 2x, warto było poświęcic na niego prawie 2 tyg :)

15 komentarzy:

  1. Świetny, bardzo mi się podoba dobór kolorków.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękny! Gratuluję cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny:) Zimy możesz wyglądać spokojnie:) Ty robiłaś go 2 tygodnie?...hmm... ja pewnie robiłabym go 2 lata XD

    OdpowiedzUsuń
  4. super:) jak na pierwszy raz dobrze sobie poradziłaś:) a praktyka czyni mistrza więc kolejne będą lepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie wyszedł. Ja swój pierwszy komin zrobiłam w siódmej klasie podstawówki, bardzo dawno temu. Kiedyś nosiło się je na głowie a teraz na szyi ale czasy się zmieniają. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie pamiętam, za moich czasów były pilotki :p

      Usuń
  6. A gdzie tam "dziura na dziurze" - żadnych dziur nie widać, komin wygląda ślicznie! Viola ma rację - dawniej nosiliśmy kominy na głowie. Wyglądało się jak w tubie :)
    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjne zestawienie kolorów .

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwszy komin a jaki udany ;) aż się boję co następnie wyczarujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka dziura na dziurze? Nic nie widać, całkiem fajnie Ci wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  10. komin jest super i wykonanie i kolory, gratuluje opanowania drutów :)

    OdpowiedzUsuń

każdy pozostawiony po sobie ślad jest miły :)

dawno temu i nie prawda

Próbowałam odszukać zdjęcia tego co wyplotłam przez ten rok. Na prawdę próbowałam. Niestety padła karta pamięci a messanger na fb nie jest ...