Obserwatorzy

sobota, 25 sierpnia 2012

metamorfoza nr 4 :)

oj stały stały i czekały na wykończenie. ale jak to w moim przypadku bywa nic z tego nie wyszło.
pamiętacie ten komplet koszy?


najmniejszy z koszyków uległ rozpołowiczeniu niestety. pokrywka się kompletnie rozwaliła  ale przynajmniej dół został. średni koszyk sprzedał się na kiermaszu. Pani, która go kupiła podobał się właśnie taki zwykły nie malowany i bez lakieru.
cały komplet można zobaczyc TUTAJ.
efektem metamorfozy stał się więc największy z koszyków :)
zaraz po wypleceniu wyglądał tak:


teraz wygląda tak:



pomalowany brązową farbą oraz lakierem dla wzmocnienia.
i jak Wam się podoba?

19 komentarzy:

  1. Witaj Ewuniu !!!

    Mi się bardzo podobają wszystkie!!! Tak na surowo jak i po dopieszczeniu, miodzio!!! Mam pytanie, jesli można? to co jest na wieczku, do tego kleiłaś rurki, czy potem nakleiłaś jak juz wyplotłaś? Pozdrawiam serdecznie, Magnolia57

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na wieczku jest kartonik a raczej 2 między którymi są rurki na wyplatanie przykrywki. to tak jakbyś robiła koszyk z kartonowym dnem tylko rurki zamiast do góry idą na boki. no a po dokończeniu jest na niego naklejony papier prezentowy

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają.pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię koszyki surowe nie malowane, ale akurat w tym wypadku bardziej podoba mi się wersja po metamorfozie.
    Piękny koszyk.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przed picunkiem i po cudeńko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Są urocze!! Masz talent kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękne rzeczy wyczyniają wyrabiają wyplatają Twoje ręce i wymyśla Twoja głowa:)
    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacja, szczególnie ten ostatni!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne, cudowne, jaka ty zdolna. Czy masz czas na wykonanie mi podkladek na stół? Daj znac co dla Ciebie mam zacząć robić , pozdrówka :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie koszyki są ładne, ale mnie najbardziej podoba się ten ostatni po metamorfozie:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. brązowy koszyk wygląda jak z naturalnej wikliny :)
    piękny jest!

    OdpowiedzUsuń
  11. Osobiście wolę niemalowane, ale w tym wypadku pomalowany podoba mi się bardziej. Bardzo ładny ten brąz wyszedł. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

każdy pozostawiony po sobie ślad jest miły :)