czwartek, 19 kwietnia 2012

obiecanka

mąż już w domciu, całe szczęście :)
tak jak obiecałam....przedstawiam maleńki wazonik jaki zrobiłam na szpitalną szafeczkę...



5 komentarzy:

  1. Jesteś mistrzynią! Papierowej też próbowałam ale dałam za wygraną, to nie dla mnie. Może jakby na żywo ktoś mi pokazał to bym się wciągnęła, ale tak na sucho to mi nie idzie. Bardzo podobają mi się przedmioty w papierowej wikliny.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za ciepłe słowa, to bardzo miłe :)

      Usuń
  2. Ciekawy wazonik,bardzo ładne,pastelowe kolorki.Miałam spróbować zrobić takie serducho na Walentynki,ale do teraz nic z tego nie wyszło.Co za epidemia z tymi szpitalami,mój mąż też już w domu.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja Ci zazdroszczę takich umiejętności.U mnie jak u Elilki dałam za wygraną (mąż dalej zbiera mi gazety bo wierzy we mnie).

    OdpowiedzUsuń

każdy pozostawiony po sobie ślad jest miły :)

#91 mikolaje z papierowej wikliny

Dobry wieczór wszystkim.. zima za oknem. Nie ma to jak zanutkowanie pod kocyk i dobra książka 😊 co u was na tapecie? U mnie dalej Saga o Lu...